Tytuł:

Stan psychicznego niezrównoważenia... nadszedł!

Data ukazania: 2011-04-26 o 11:31:05
Webmistress: Sam
Komentarzy: (3)

Najlepszą formą zawężania więzy rodzinnych jest nic innego jak swoista... wojna w czołgi! Najprostsza, nie wymagająca luksusu posiadania nie wiadomo jakich udoskonaleń w swoim komputerze, gra zręcznościowa umilająca każde wolne 5 minut -chociażby - w minione święta. We osobistym towarzystwie przeciwko jednostce centralnej tudzież z mamą, kotem, psem, dziewczyną, chłopakiem lub dostawcą pizzy, który kończy zmianę.

Ale nie o tym przecież chciałam pisać, prawda?
Mam nadzieję, że równie przyjemnie i szczęśliwie minęły Wam święta ( tak! Wielkanoc! ) jak i przerwa jaka nastąpiła od czasu napisania ostatniej notki. Muszę przyznać, że w moim życiu nastąpiło kilka istotnych oraz intensywnych z m i a n.
Niezmienne studia na Polibudzie, które w jednej chwili powodują zastrzyk adrenaliny aby w drugiej wyssać resztki szpiku z kości! A sesja letnia zbliża się wielkimi krokami... Wszelkiego rodzaju ( czy to długopisem na kartce, czy markerem po ścianie, czy ołówkiem na serwetce ) p i s a n i e, które każdemu oddechowi nadaje sens, tworząc aksamitną fortecę wokół myśli by zaraz opuścić plac budowy ( bez gwarancji powrotu ). Bez obawy, dzisiaj nagrodzę wygłodniałe oczy swoim kolejnym tworem, który poniżej.
Zmierzając do najważniejszego -ukojenie duszy... walka emocji i podskórnych doznań. Co jest objawem nie innego stanu psychicznego niezrównoważenia jak stanu z a k o c h a n i a. Szczęśliwego, bo odwzajemnionego ( to trzeba podkreślić! ) w mężczyźnie ( to również ). Tak specyficzne zjawisko kosmiczne, którego jestem świadkiem zdarza mi się pierwszy raz w życiu ( ha! Najwyższy czas! ). Więcej wyjaśnień nie potrzeba, aniżeli zacytować klasyka: Mieczysława Wojnickiego "Zakochani są wśród nas, Zakochani pierwszy raz, Tak po prostu bez pamięci zakochani, Mają po 20 lat, Mają swój beztroski świat, Swoje ścieżki, które wiodą ich w nieznane, Znają tylko kilka słów, kilka marzeń ze swych snów, Romantyczni, zagubieni między nami (...) ".

Ciesząc się tą przedłużająca chwilą szczęścia i promykiem Słońca, u c i e k a m by wrócić z a r a z, by podzielić się owocem jaki narodzi się z tej inspiracji. Te z a p i s k i, nie opuszczają głowy bez względu na porę dnia i nocy. Czasami przybierając postać s e n n y c h m a r ó w.

"senne mary"





hcę zamieszkać w Twoim pałacu
Bez rózgi, obawy uszczerbku nad zdrowie
Mało to nie-polityczna konwersacja
Dziękuję, przeproszę i nic już nie powiem

Liberalna egzekucja
Dyskusja to o moralnej
Gdzie dziewczyna
z różą zamiast ust
Oczy kochanka zamiast
spojrzy wprost na spust

Rozważnie wiedza rozwieją one
Marzeń s e n n e m a r y
Powrócą prześwietlone
Zapiski brzydoty kuluarów



KOCHAM
, CAŁUJĘ, ŻEGNAM, POZDRAWIAM.
Ekscentryczny Młody Mutant


skomentuj (3)


Strona główna